W każdy inny dzień konfrontacji finalistów

W każdy inny dzień konfrontacji brązowego medalistę ubiegłego sezonu z ligi byłoby zupełnie wyjątkowa impreza: tabele intryga na razie jest niewielka, treści i scenariusz meczu odgadnąć w ogóle problemu, a nawet za wynik może szczególnie martwić. Ale niedziela 11-e – szczególny przypadek, ponieważ przez cztery dni po meczu z tula zespołem “Zenit”, ” gra w Izraelu w pierwszej kolejce grupowych rozgrywek Ligi Europy.

Kibice Zenitu”, z przyjemnej nostalgii czasach, w niedzielny wieczór, jakby otworzył starą książkę z piękną legendą. Legendą o epoce, gdy jedna drużyna piłkarska w siebie widzów różnorodnością kombinacji, atakującym impetem i twórczej pasji. Kiedy absolutnie wszyscy piłkarze byli artystami, którzy zamiast płótna było pole, a zamiast pędzla – piłkę. Mając ideowych mistrzów w twarz Andrieja Arszawina, a następnie Miguela Danni, pisali ogólny obraz piłki nożnej. Jasne, powietrza, romantycznego. Ale wkrótce w ich warsztacie pojawił się Hulk, i wszyscy oddali mu swoje pędzelki, stając się jedynie pomocnikami, dla niego farby lub mu nowe materiały. Hulk pozostał jedynym, który sprawia, że obraz w treści, kierował procesem, wszystko budowało się wokół niego. Jednak szybko opuścił warsztat i asystentów znów trzeba było stać się artystami. Potem zwrócił się do czarodzieja Lucescu, i ten stopniowo się uwolnił ich od , przywrócenie im dar. Mecz z “Arsenał” w końcu pokazał, że legenda w końcu stała się rzeczywistością, a w “Zenit” wrócił się duch zespołu.

Aby się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na protokół z ostatniego spotkania. W pięciu pomaga atakach wzięliśmy udział siedem różnych graczy. Ktoś dał transmisji, ktoś je zamykał, ktoś bił z poza pola karnego, ktoś w nią wbijał i zarabiał rzutów karnych. Takiego, że koniecznie trzeba znaleźć pasowania Hulk, a ten co wymyśli, już nie było: każdy czuł wewnątrz siebie prawo budować na rzecz siebie lub swoich partnerów.

Od pierwszych minut niebiesko-biało-niebieskie zawrzeć podwyższone prędkości i posuwasz się do przodu. Piłkarze “Kanonierów” starali się grać na tych warunkach, nawet stworzyli kilka niebezpiecznych momentów, ale najczęściej ich spotkałem pressing a następnie wybór piłki. wygrali więcej 60% walki i z takim samym wskaźnikiem w posiadaniu piłki dominowały w każdym miejscu pola.

Środkowi obrońcy praktycznie nie ze sobą, jak to czasami jest charakterystyczne dla rosyjskiej piłki nożnej, a oddawali piłkę do przodu, na rozwój. Przy tym adresatem mógł zostać absolutnie każdy partner, chociaż w zeszłym sezonie im najczęściej okazywał się Hulk. Towarzyszących defenc również nie wracali pocisk temu, a zastanawiali się, jak by dostarczyć go do ataku. Tak, ryzyko utraty w takich przypadkach jest szczególnie duże, ale mimo to, odsetek dokładnych biegów u wyniósł 90%, przy 560 biegach.

Ogólnie rzecz biorąc, niebiesko-biało-niebiescy przeprowadzili prawie idealny dla siebie mecz. Strzelili szybko bramkę, na przerwie prowadzili już 2:0, a po jeszcze trzy. Choć ważnym pozostaje fakt, że ich rywale tylko wróciliśmy z MŁODZIEŻOWYM i wyraźnie jest znacznie niższa w klasie.

Warto powiedzieć, że ta gra stała się ważnym punktem raportu jest nie tylko dla nowego, przemienionego “Zenitu” jako zespołu, ale i dla niektórych graczy.

Po przejściu w hiszpańskiej “Walencja” Garai w Sankt Petersburg przeniósł obrońca z Rostowa” – Ivan Novoseltsev. Dla “Zenitu” pojawienie się w składzie rosyjskiego centralnego – wydarzenie niezwykłe. Zazwyczaj szefowie i trenerzy zaufali tę pozycję tylko cudzoziemcom, których w ostatnim czasie było sporo, a pozostali nieliczni. W 2008 roku Roman Szymański był jedynym w ciągu wielu lat obywatelem jezdni do tej roli. Co prawda, nie bardzo pomyślnie, wszyscy pamiętamy zdanie o “nie poziom reprezentacji”.

Polecam: http://xbuk.info